CIAŁO
Można by było porównać ciało do mieszkania dla psychiki (i nie tylko psychiki). To, co dzieje się w nas – nasze emocje, zmartwienia, uczucia, myśli – zaczynają się w środku – w naszej psychice. Często jednak można dostrzec ich obecność na zewnątrz – w ciele – w naszym zachowaniu, gestach, mimice, wyrazie twarzy, postawie. Można wyrażać to, co w środku za pomocą tatuaży, które są widoczne na zewnątrz, za pomocą wszelkich zdobień ciała, za pomocą ubioru a nawet w samej wadze naszego ciała (zaburzenia odżywiania takie jak anoreksja i bulimia również są wyrazem tego, co dzieje się w psychice). Zdarza się, że okaleczamy swoje ciało. Często ciało woła o pomoc. To ważne, aby usłyszeć to wołanie.
Porównując ciało do mieszkania, domu dla tego, co przeżywamy, powinniśmy mieć na uwadze to, że powinniśmy dbać zarówno o sferę wewnętrzną jak i zewnętrzną, ponieważ są nierozerwalnie ze sobą związane.
Bardzo ważne jest to, jak traktujemy swoje ciało. Zastanawiając się nad tym, możemy dotrzeć do tego, co stanowi dla nas problem – to jak traktujemy samych siebie, czy wystarczająco o siebie dbamy, kogo widzimy w lustrze i co czujemy do tej osoby, czy się do siebie uśmiechamy…
W trakcie psychoterapii człowiek może zając się samym sobą – swoimi emocjami, uczuciami, tym, jak traktuje samego siebie, czy pozwala sobie na odczuwanie przyjemności. Może zająć się wszystkim, co go nurtuje, przeszkadza mu w codziennym funkcjonowaniu. Posługując się metaforą domu, warto zastanowić się nad tym kto mieszka w tym domu, czy jest w nim wystarczająco miejsca, czy może jest zbyt ciasno, czy jest wszystko, czego potrzebujemy, czy czujemy się w nim bezpiecznie. Czasem „remont” jest potrzebny albo chociaż „przemeblowanie” czy „gruntowne porządki”. Można sobie zadać pytanie, co dostaje od nas nasze ciało i co oddaje w zamian.
Mogą pojawić się objawy psychosomatyczne, czyli objawy płynące z ciała, sugerujące jakąś chorobę fizyczną będące jednak wyrazem naszych emocji, konfliktów wewnętrznych. Wtedy trzeba zajrzeć do „środka” i poszukać co sprawia, że człowiek przestaje funkcjonować w zdrowy sposób. Kiedy trudno nam się uśmiechnąć do samych siebie w lustrze, kiedy chowamy nasze ciało przed światem to wyraz tego, że chcemy schować się cali – przeżywamy wstyd, niechęć do samych siebie, ale czy zasłużyliśmy sobie na taką karę – być schowanym? Karać samych siebie niechęcią czy nawet nienawiścią do samego siebie? To bardzo ważne, aby człowiek mógł być sam dla siebie przyjacielem i wsparciem. Złe traktowanie samego siebie może przejawiać się też w zaburzeniach odżywiania – kiedy np. nie karmimy siebie w odpowiedni i zdrowy sposób, pozbawiamy samych siebie zdrowia i energii. W takiej sytuacji, w środku – w psychice dzieje się bardzo wiele – to również temat bardzo ważny na psychoterapię.
Wiele z tego, co obserwujemy na zewnątrz ma swoje źródło w psychice. Psychoterapia pozwala na to, aby człowiek mógł dotrzeć do tego, co przeżywa w swoim wnętrzu, psychoterapeuta współtowarzyszy w uświadamianiu, przeżywaniu i nazywaniu emocji. Taka współpraca pozwala człowiekowi zwrócić się ku samemu sobie, do samego siebie jak do swojego najlepszego przyjaciela.

